Projektant wnętrz czy architekt wnętrz? Jakie są różnice

Agata Rembis
Agata Rembis

Kto to jest Architekt wnętrz a kto to jest projektant wnętrz?

Większość z was dobrze wie jaka jest różnica pomiędzy architektem wnętrzprojektantem wnętrz. Ten pierwszy skończył studia kierunkowe a ten drugi skończył kurs obsługi programu do wizualizacji wnętrz. Czy jest coś złego w tym, że ktoś nazywa mnie projektantem zamiast architektem? Nie. Ujdzie mu to płazem. Czy powiedziałabym o sobie tak sama? Stanowczo i absolutnie NIE 😊

Bardzo długo zastanawiałam się nad tym jak wykorzystam zdobytą na studiach wiedzę. Magister Inżynier to przecież nie byle co. Oczywiście, zaraz po studiach miałam wbite do głowy standardowe wymiary lub ewentualnie wiedziałam, gdzie szybko mogę znaleźć podpowiedź. Czy byłam lepsza niż istniejący już wtedy na rynku projektanci wnętrz bez studiów? Byłam ale tylko głęboko w moim sercu. Własna interpretacja tego co powinien robić architekt wnętrz pomogła mi wyznaczyć sobie zawodowy cel.

Dużo firm na rynku polskim oferuje usługę zaprojektowania wnętrza. Obecne są również osoby robiące projekty „nie za miliony monet” czy „do portfolio”. Bardzo często projekty robione są wyłącznie online. Projektanta wnętrz w branży utożsamia się raczej z wizualizatorem. Oczywiście każdy projektant oprócz wizualizacji prześle również pakiet rysunków często stworzy nawet kosztorys. Nieliczni polecą ekipy remontowe.  Według mnie projektant wnętrz dostarcza projekcję wnętrza, zrobiona przy pomocy programu komputerowego. Innymi słowy projektant wnętrz pokazuje jak będzie wyglądało wnętrze klienta w przyszłości. Właśnie tym się zajmowałam na początku mojej zawodowej kariery. Dlaczego w takim razie zależy mi żeby tytułować mnie jako architekta wnętrz?

pinterest.pl

Według mnie Architekt wnętrz oprócz pokazania jak będzie wyglądało wnętrze klienta kreuje również jego codzienne życie. Architekt wnętrz ma w obowiązku dostarczyć dobry projekt wnętrza. Mówiąc dobry, mam na myśli zarówno projekt odpowiadający aktualnym trendom jak również funkcjonalny. Wnętrze powinno zostać wykonane przy zastosowaniu najnowszych udogodnień (w tym elektroniki). Co więcej, architekt wnętrz powinien przewidzieć jakie rozwiązania należy zastosować, żeby przydały się domownikom na przyszłość. 

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Wybudowaliśmy dom w 2021 roku. W 2028 roku na skutek kurczących się zasobów ziemi, ceny paliw wzrosły dziesięciokrotnie. Jedynym rozwiązaniem jest Instalacja fotowoltaiki oraz jeżdżenie samochodami typu hybryda lub EV. Zadaniem architekta wnętrz jest niejako przewidywanie przyszłości i zaprojektowanie już kilka lat wcześniej w garażu kontaktów przy każdym ze stanowisk samochodowych, odpowiednich półek na kluczki oraz półek i skrzynek dla akcesoriów dla samochodów elektrycznych. Klient, co do zasady, nie jest w stanie wymyśleć co mu będzie niezbędne we wnętrzu za kilka lat. Architekt wnętrz musi zrobić to za niego. 

Powiedziałabym, że nasze życie składa się z małych powtarzalnych czynności. Z rana budzi nas dźwięk alarmu w telefonie. Pierwszą czynnością jest poranna toaleta. Pijemy kawę. Wychodzimy na krótki spacer z psem. Itd. Zadaniem Architekta wnętrz jest dostrzec rutynę w życiu klienta i ją usprawnić lub zmienić na codzienną rutynę w rutynę wygodniejszą. Dla przykładu. Klient jest rannym ptaszkiem. Dzień zaczyna kiedy jeszcze jest ciemno. Wstaje i idzie do łazienki. Ponieważ jest ciemno idzie bardzo powoli żeby w nić nie uderzyć, nie narobić hałasu i nie obudzić domowników. Architekt wnętrz znając nawyki klienta instaluje fotokomórkę z led prowadzącą do łazienki. Klient idzie szybko i sprawnie do łazienki. Wcześniej (we wnętrzach przed projektem), robił to za każdym razem trochę inaczej. Szedł w inny sposób. Teraz idzie do łazienki niemal odruchowo. Szybko sprawnie. Ludzie lubią rutynę. Każdy z nas czuje się wtedy bezpiecznie i zarazem spokojnie.

WIZJA ARCHITEKTA WNĘTRTZ

Reasumując, moja wizja architekta wnętrz stoi w opozycji do powszechnego (oraz prawnego) podziału na osoby z tytułem architekta i bez tego tytułu. Uważam, że każdy może i powinien posługiwać się tytułem architektem wnętrz w przypadku kiedy celem jego działalności jest nie tyle stworzenie produktu (projektu wnętrz) ale organizacja życia klienta.